Bez kategorii

Fotografia wczoraj i dziś

Chciałoby się powiedzieć, że sztuka fotografii jest stara jak świat ale byłoby to dalekie od prawdy. Fotografia ma na karku niecałe 200 lat. Tyle czasu mniej więcej minęło odkąd francuski wynalazca Joseph-Nicéphore Niépce zrobił widoku ze swojego okna. Jego zdjęcie uważa się za pierwszą trwałą fotografię. 200 lat to niby mało w odniesieniu do historii człowieka ale z perspektywy naszych czasów jest to szmat czasu.

Każdy jest fotografem

Żyjemy w takich czasach gdzie każdy jest fotografem (swoją drogą to czy jest ktoś kto nie ma smartfona z aparatem?) Wydawałoby się że z takim popularnym urządzeniem jakim jest aparat fotograficzny (lub w większości przypadków smartfon z aplikacją do robienia zdjęć) jesteśmy w dosyć dobrym stopniu zaznajomieni skoro wykorzystujemy je codziennie. Przeglądając media społecznościowe zauważymy, że wpisy ich użytkowników przybierają coraz bardziej wizualną formę. Nie chce nam się już pisać. Łatwiej zrobić zdjęcie, które wyrazi to co w danej chwili robimy lub co czujemy. Wielką popularność zyskał w ostatnich czasach Instagram, gdzie nie można nawet dodać wpisu bez zdjęcia. Zdjęcia, które tam dodajemy mogą być podpisane hashtagiem lub zawierają krótki opis ale to jednak fotografia jest tam główna formą przekazu informacji.

W ciągu ostatniej dekady zrobiliśmy pewnie więcej zdjęć niż w ciągu pozostałych stu dziewięćdziesięciu lat oddzielających ostatnie dziesięć od momentu wykonania pierwszej na świecie fotografii. Jak to się ma w odniesieniu do słynnego zdjęcia francuskiego naukowca? Technologia udostępniła nam fotografię na masową skalę. Aparat fotograficzny nie jest już luksusem ale obowiązkowym urządzeniem które posiada chyba każdy. Pstrykamy dziś bez zastanowienia i zdecydowana większość zdjęć utyka na wieczność w otchłani dysków twardych lub nawet kart pamięci naszego telefonu. W przeciwieństwie do fotografa sprzed stu, pięćdziesięciu czy nawet dwudziestu lat, nie zastanawiamy się długo nad naciśnięciem migawki. Czasy analogowej fotografii odeszły już do lamusa i nie musimy dziś liczyć pozostałych klatek na rolce filmu. Zrobienie zdjęcia nic nas nie kosztuje i staje się bardziej bezwartościowe.

Fotografia cyfrowa a fotografia analogowa

Szacunek do fotografii zaczął zanikać z momentem pojawienia się fotografii cyfrowej. Przed aparatami cyfrowymi, fotograf miał na uwadzę ilość pozostałych klatek na filmie i to, że z każdym zwolnieniem migawki będzie ich ubywać. Narzucało to w pewnym sensie fotografowi tempo pracy. Zdjęcie trzeba było dokładnie skomponować i przemyśleć przed jego zrobieniem a końcowy efekt można było zobaczyć dopiero w ciemni lub po odebraniu odbitek. Kto by dziś na to czekał! W dzisiejszych czasach robimy zdjęcie, sprawdzamy podgląd i zachowujemy bądź kasujemy je w zależności od tego czy nam się podoba czy nie, bez zastanowienia.

Staram sobie wyobrazić jak mogły wyglądać okoliczności powstania pierwszego na świecie zdjęcia (i pewnie wielu kolejnych). Fotograf starannie ustawia statyw, komponuje kadr, ustawia ostrość, dobiera wielkość przysłony i szybkość migawki po czym sprawdza wszystkie ustawienia ponownie i w końcu robi zdjęcie. Jak wyszło? Nie wie, musi je najpierw wywołać!